
W takim ciemnym zakamarku w muzeum. Ludzie, którzy wzięli nas za eksponaty wymiatali,
ale i tak nic nie pobije pilnującej pani "Smoka", która sama do siebie krzyczy "abrakadabra"
MADE MY DAY

A to podczas jednej z dzisiejszych 6 podróży tramwajem.
Aż polubiłam jazdę cudnymi częstochowskimi twistami!

No i zdjęcia mojego supermegasłodziaka Milly !
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz